Napisał: Mariusz Kategoria Linux
Zmiany to ja średnio lubię, a już w szczególności zmiany dystrybucji. Od ładnych kilku lat działam na Ubuntu. Na początku było Kubuntu, ale jak wprowadzili KDE w wersji 4, to już nie mogłem na to patrzeć i przeszedłem na Gnome’a. Jakiś czas temu przeczytałem o włoskiej odmianie Gentoo - Sabayonie. No i dziś zagościł na dysku…chyba na dłużej.
Zainstalowana wersja to LiveDVD Sabayon Linux 5.0 amd64 G z możliwością instalacji. Cała płyta “waży” 1,8 GB, wg. mnie to niewiele zważywszy na to, że zawiera wszystko co jest potrzebne do desktopowej pracy. Cała instalacja trwała może z 10 minut - szok. Domyślnie zainstalowane zostały sterowniki do mojej karty graficznej Ati Radeon, oczywiście fglrx - bezproblemowo. Jedynie co instalowałem “z łapy” to java. Pewnie da się zainstalować automatycznie, ja to robię chyba z przyzwyczajenia.
Zaskakuje mnie szybkość Sabayona i nie chodzi mi o szybkość uruchamiania (co mnie mało obchodzi, bo jak często się komputer włącza?), ale o działanie całego systemu. Programy uruchamiają się zauważalnie szybciej niż w Ubuntu.
Muszę szczerze przyznać, że jest to w tym momencie najlepsza dystrybucja linuksowa, zarówno dla nowych użytkowników, jak i dla bardziej zaawansowanych. Bezproblemowa instalacja, dołączone oprogramowanie i obsługa sprzętu wróżą Sabayonowi ogromną popularność. Póki co Ubuntu dysponuje potężnym wsparciem firmy Cannonical oraz ogromniej społeczności, więc nie stanie się to szybko, ale jak Sabayon pójdzie w kierunku “instaluję i działa”, to będzie więcej nawróconych.
Gorąco polecam tą dystrybucję.
Strona domowa Sabayon.
Napisał: Mariusz Kategoria Ogólne
Dawno nie pisałem, ale też nie było zbytnio powodów - do teraz.
Nasz kochany rząd w osobie Ministra Kultury (jeszcze MSZ w to się miesza) wziął w obronę Romana Polańskiego, aresztowanego w Szwajcarii za gwałt na nieletniej. Nie przychodzi mi do głowy powód z jakiego tak rozczulają się nad tym zboczeńcem, ale jest to dla mnie działanie głupie i kompromitujące nasz kraj w oczach opinii światowej. Jakie mają argumenty obrońcy Polańskiego? Bo dobry reżyser? Bo ikona światowego kina? Bo tyle zrobił dla kinematografii? No i co z tego, skoro zgwałcił 13-letnią dziewczynę? Jego zasługi i praca nie czynią go w żaden sposób uprzywilejowanym, a wręcz przeciwnie - osoba “na świeczniku” powinna chyba sobą pewne wartości reprezentować. Nie ma też znaczenia fakt, że od gwałtu minęły 32 lata, za swój czyn nie zapłacił, dodatkowo uciekł z kraju po odbyci części kary.
Ciekawe czy z równym zacięciem nasze konsulaty, ambasady i Ministerstwa angażują się w sprawy prostych obywateli mających problemy za granicami kraju?
Tags: Polański
Napisał: Mariusz Kategoria Sport
No i zaczęło się.
Pierwsze koty za płoty i koła odpadły od bolidów. Niestety jednym z tych, którzy je stracili był Robert Kubica. Na 3 okrążenia przed metą przy próbie wyprzedzenia S.Vettela oba bolidy miały kontakt. Efektem tego było uszkodzenie przedniego spojlera w aucie BMW Sauber i urwanie tego elementu w Red Bullu. Szkoda, bo 2 miejsce było wtedy prawie pewne.
Ktoś może powiedzieć - “a po co wyprzedzał, mógł poczekać przecież Vettel miał już zużyte opony”.
Tylko że to są wyścigi i w nich należy wyprzedzać. Wydaje mi się, że Robert walczył nie o drugie, ale o pierwsze miejsce i stąd taka decyzja. Przed Vettelem jechał J.Button tylko o 2,5 sek. co po jego wyprzedzeniu dawało Kubicy realną szansę walki o zwycięstwo w tym wyścigu. Tym bardziej, że Brytyjczyk jechał na miękkich oponach, które szybciej się zużywały.
Cóż, takie są wyścigi - raz na wozie, raz na lawecie
Tags: F1, kubica
Napisał: Mariusz Kategoria Ogólne
Wszystkim Wam, rodzinie i znajomym życzymy Zdrowych Wesołych i Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, spędźcie je rodzinnie i nie jedzcie za dużo
Mógłbym nawalony do roboty przychodzić, pieprzyć bez sensu do kamery, bełkotać, stroić głupie miny, a i tak mogliby mnie w d…. pocałować. A czemu? Bo mam immunitet ! I wara Wam ode mnie !
PiSdokracja właśnie tak wygląda - nam wolno, bo tylko MY walczymy z układem, kolesiostwem i korupcją, a to co media pokazują, to jest manipulacja - kolejna zagrywka naszych przeciwników.
No bo przecież to nie może być prawda, że posłanka PiS-u była “dźwięknięta”, albo Edgar !
Jak ja Was nienawidzę !
P.S. Chociaż jak ja byłbym w PiS-ie, tez chlałbym na okrągło